Czy niestawiennictwo na rozprawie cywilnej rodzi negatywne skutki prawne?

Nie można jednoznacznie odpowiedzieć na powyższe pytanie. W niektórych przypadkach możemy spotkać się z negatywnymi konsekwencjami naszej absencji, a w niektórych nie. To zależy. Od czego? Od tego, w jakim charakterze występujemy w danym postępowaniu, czy jesteśmy stroną postępowania (powodem, pozwanym w postępowaniu procesowym), uczestnikiem postępowania (wnioskodawcą lub uczestnikiem w postępowaniu nieprocesowym), bądź też świadkiem wezwanym na rozprawę.
Na samym początku skupmy się na sytuacji procesowej powoda i pozwanego. Otóż, co do zasady powód (strona inicjująca sprawę) nie ma obowiązku stawiać się na rozprawie. Niestawiennictwo powoda nie stanowi przeszkody do prowadzenia postępowania, bowiem sąd przedstawi wnioski, twierdzenia i dowody zawarte w pozwie i w dalszym pismach procesowych. Może jednak wystąpić taka sytuacja, w której sąd zobowiąże do osobistego stawiennictwa powoda na wyznaczonej rozprawie. Należy pamiętać, że w pewnych przypadkach niestawiennictwo strony powodowej, może rodzić negatywne konsekwencje. Aby tego uniknąć należy zamieścić w pozwie sformułowanie o następującej treści „wnoszę o przeprowadzenie rozprawy pod nieobecność powoda bądź jego pełnomocnika”. Wówczas, sąd nie może co do zasady zawiesić postępowania, z uwagi na absencję. Z kolei, jeśli występujemy w danym postępowaniu w charakterze strony pozwanej (osoby, przeciwko której wytoczone zostało postępowanie) i nie stawimy się na rozprawie, nie usprawiedliwiając nieobecności, albo stawimy się na rozprawie, ale nie bierzemy w niej udziału tj. nie podejmujemy żadnej obrony, nie składamy żadnych wniosków dowodowych, wówczas sąd może wydać wyrok zaoczny, przyjmując za prawdziwe twierdzenia powoda, chyba że budzą one uzasadnione wątpliwości lub zmierzają do obejścia prawa. Warto pamiętać, że można uniemożliwić wydanie wyroku zaocznego jeśli umieści się w piśmie procesowym krótkie sformułowanie: „wnoszę o oddalenie powództwa”. Stanowi to bowiem zajęcie stanowiska w sprawie, mimo braku złożenia wniosków dowodowych.
Jak dobrze wiemy prawo lubi „wyjątki”. I tutaj je również znajdziemy, bowiem w postępowaniach o rozwód, o separację, o unieważnienie małżeństwa, o ustalenie istnienia lub nieistnienia małżeństwa, ustawodawca zaostrzył przepisy i nakazał ukarać karą grzywny stronę postępowania w przypadku, gdy została wezwana do osobistego stawiennictwa, jednak zadość temu nie uczyniła i nie pojawiła się na rozprawie, a nadto nie usprawiedliwiła swojej nieobecności.
Z kolei, w postępowaniu nieprocesowym, tj. gdy występujemy w charakterze wnioskodawcy bądź uczestnika postępowania, sąd ma obowiązek zawiadomić wszystkich uczestników postępowania o posiedzeniu, jeśli tego nie uczyni musi odroczyć termin rozprawy. Jeżeli uczestnik albo kilku uczestników nie stawi się, sąd może rozpoznać sprawę pod ich nieobecność, ale nie może przyjąć za prawdziwe twierdzeń wnioskodawcy o okolicznościach faktycznych przywołanych we wniosku, nawet gdy nie budzą wątpliwości i nie zmierzają do obejścia prawa. Zatem w postępowaniu nieprocesowym, sąd ma obowiązek przeprowadzić postępowanie dowodowe, jednak swoje ustalenia może oprzeć na faktach powszechnie znanych, a także na domniemaniach faktycznych i prawnych. Przepisy postępowania nieprocesowego nie przewidują możliwości wydania wyroku zaocznego.
Sytuacja odmiennie kształtuje się jeśli zostaniemy wezwani na rozprawę w charakterze świadka. Wówczas należy pamiętać, że w przypadku nieusprawiedliwionego niestawiennictwa, sąd może nałożyć karę grzywny do 5000 zł. Z reguły jednak sądy wyznaczają grzywnę w wysokości 500-1000 zł. Natomiast, w przypadku kolejnego nieusprawiedliwionego niestawiennictwa, sąd oprócz nałożenia kolejnej kary grzywny (znacznie surowszej), może zarządzić przymusowe sprowadzenie świadka na rozprawę. Sąd wzywając świadka na rozprawę, nie ustala z nim wcześniej terminu przesłuchania. Jeśli zatem wyznaczony termin nam nie odpowiada, bowiem mamy inne, wcześniej ustalone plany jak np. wyjazd wakacyjny lub służbowy itp. należy niestawiennictwo usprawiedliwić. Usprawiedliwienie z powodu choroby powinno pochodzić co do zasady od lekarza sądowego, jednakże w praktyce sądy dopuszczają również usprawiedliwienia na podstawie zwykłych zwolnień lekarskich.
W każdym przypadku warto uprzedzić sąd o swoim niestawiennictwie znacznie wcześniej lub nawet zadzwonić do wydziału sądu i poinformować o absencji.